Zapisz się do naszego newslettera i zyskaj 10% zniżki.

Zapisz się do naszego newslettera i zyskaj 10% zniżki na pierwsze zamówienie.

Twój koszyk

Twój koszyk jest pusty

Nie wiesz, czego potrzebuje Twój pupil? Zacznij tutaj

Jak dbać o łapy psa zimą? Sól drogowa, mróz i pękające opuszki

Jak dbać o łapy psa zimą? Sól drogowa, mróz i pękające opuszki

W skrócie: zimą łapom psa szkodzi nie tyle sam mróz, co sól drogowa, zbrylony śnieg między opuszkami i ciągłe przechodzenie z mrozu do ogrzewanego mieszkania. Podstawowa rutyna to trzy kroki: skrócenie włosa między opuszkami, opłukanie łap letnią wodą po każdym spacerze i natłuszczenie skóry, zanim zacznie pękać. Pielęgnacja profilaktyczna jest prostsza i tańsza niż leczenie rozpadniętych opuszek w lutym.

Dlaczego zima jest dla łap trudniejsza niż lato

Opuszki psa to nie jest zwykła skóra. To gruba, rogowaciejąca warstwa, która ma amortyzować i chronić — ale która nie ma gruczołów łojowych w takiej ilości jak reszta ciała. Oznacza to, że opuszki natłuszczają się gorzej i szybciej wysychają, gdy warunki są niesprzyjające.

Zimą składa się na to kilka rzeczy naraz:

  • Sól drogowa i chlorki — to najczęstszy powód zimowych problemów. Sól wyciąga wodę ze skóry i podrażnia mikrouszkodzenia, których na co dzień nawet nie widać. Pies, który wraca ze spaceru i intensywnie wylizuje łapy, często robi to właśnie dlatego, że go szczypią.
  • Zbrylony śnieg między opuszkami — śnieg wtapia się we włos rosnący między palcami, zamarza w twarde kulki i uciska skórę przy każdym kroku. Pies zaczyna wtedy kuleć albo przystawać i podnosić łapę.
  • Mróz i wiatr — wysuszają naskórek, przez co traci elastyczność i łatwiej pęka pod obciążeniem.
  • Suche powietrze w domu — o tym prawie nikt nie myśli, a to połowa problemu. Pies wraca z mrozu do mieszkania z kaloryferami i wilgotnością powietrza na poziomie 30%. Ta huśtawka robi ze skórą dokładnie to, co z naszymi dłońmi zimą.
  • Piasek i żwir sypany na chodniki — działa jak papier ścierny na miękkiej, rozmoczonej opuszce.

Latem problem jest inny: rozgrzany asfalt, gorący piasek i wysuszenie. Jeśli chcesz porównać obie rutyny, opisaliśmy je osobno w tekście jak dbać o łapy psa latem.

Po czym poznasz, że łapy psa potrzebują pomocy

Psy rzadko dają czytelny sygnał „boli mnie łapa". Częściej zmieniają zachowanie, a opiekun kojarzy to z czymś innym. Zwróć uwagę na:

  • wylizywanie i podgryzanie łap zaraz po powrocie ze spaceru — najczęstszy pierwszy objaw,
  • przystawanie w trakcie spaceru, podnoszenie łapy, próby otrząsania,
  • szorstkie, matowe opuszki, które w dotyku przypominają papier ścierny zamiast gładkiej gumy,
  • widoczne pęknięcia — najpierw drobne, na brzegach opuszki, potem głębsze,
  • zaczerwienienie skóry między palcami,
  • niechęć do wyjścia na spacer albo skracanie trasy przez psa, który wcześniej chodził chętnie.

Jeśli pies wylizuje łapy także wtedy, gdy nie było go na dworze, przyczyna może leżeć gdzie indziej — opisaliśmy najczęstsze powody w artykule dlaczego pies się drapie, chociaż nie ma pcheł.

Rutyna po spacerze — cztery kroki, które zajmują dwie minuty

1. Opłucz łapy letnią wodą

Nie gorącą — rozgrzana skóra po mrozie reaguje gorzej. Letnia woda spłukuje sól i chlorki, zanim pies je zliże. To jest ten jeden krok, który daje największą różnicę i który najczęściej się pomija, bo „przecież tylko chwilę byliśmy na dworze". Sól nie potrzebuje godziny, żeby zadziałać.

2. Wytrzyj dokładnie, szczególnie między palcami

Wilgoć zamknięta między palcami to prosta droga do zaparzenia skóry i namnażania drobnoustrojów. Miękki ręcznik, spokojne rozchylenie palców, dokładne osuszenie każdej przestrzeni.

3. Obejrzyj opuszki

Dosłownie dziesięć sekund. Sprawdzasz, czy nie ma pęknięć, zadrapań, resztek żwiru albo zbrylonego śniegu, który nie odszedł przy myciu. Wcześnie zauważone pęknięcie to kwestia pielęgnacji, a nie wizyty.

4. Natłuść skórę

Na czystą, suchą łapę nanosisz niewielką ilość preparatu pielęgnacyjnego i wmasowujesz. Chodzi o odbudowanie warstwy ochronnej, którą sól i mróz zdejmują.

Do tego kroku stworzyliśmy maść dla psów Intensive Care Balm. Jej bazą jest euceryna farmaceutyczna, która tworzy na skórze warstwę ograniczającą utratę wilgoci, a skład uzupełniają destylowany olej konopny z CBD i CBG, ekstrakt CO₂ z ekologicznego oregano oraz olejek lawendowy. Stosuje się ją 1–2 razy dziennie lub w razie potrzeby, na czystą i suchą skórę. Nie stosujemy jej na nosek. Niewielkie zlizanie po aplikacji nie powinno stanowić problemu, ale warto odczekać chwilę, aż preparat się wchłonie — najprościej zająć w tym czasie psa czymś innym.

Zanim wyjdziecie: profilaktyka, która oszczędza kłopotów

  • Skróć włos między opuszkami. To jedyna skuteczna metoda na zbrylanie się śniegu. Nie golimy do skóry — chodzi o wyrównanie do poziomu opuszek, żeby śnieg nie miał się w co wczepić.
  • Pilnuj pazurów. Zbyt długie pazury zmieniają ustawienie łapy i rozkład nacisku, przez co opuszka pracuje inaczej, niż powinna — i szybciej się ściera.
  • Natłuść łapy przed wyjściem, jeśli idziecie na dłuższy spacer po posypanych chodnikach. Warstwa ochronna nałożona zawczasu zmniejsza kontakt soli ze skórą.
  • Wybieraj trasy z dala od głównych ulic. Park, las i podwórka są sypane solą nieporównywalnie rzadziej niż chodniki przy jezdni. To zmiana, która nic nie kosztuje.
  • Zadbaj o wilgotność powietrza w domu. Nawilżacz albo naczynie z wodą przy kaloryferze pomaga nie tylko psu.

Buty dla psa — kiedy naprawdę mają sens

Buty potrafią rozwiązać problem, ale nie każdemu psu i nie w każdej sytuacji. Sprawdzają się przy długich spacerach po intensywnie solonych trasach, u psów z już uszkodzonymi opuszkami, po zabiegach, a także u psów pracujących i biegających w trudnym terenie.

Mają też swoje minusy, o których warto wiedzieć zawczasu. Źle dobrany but obciera i robi więcej szkody niż pożytku. Pies pozbawiony czucia w łapach chodzi inaczej i potrzebuje czasu, żeby się przyzwyczaić — pierwsze przymiarki robimy w domu, na kilka minut, z nagradzaniem. Wilgoć zamknięta w bucie na kilka godzin też nie służy skórze. Dla większości psów mieszkających w mieście dobrze prowadzona pielęgnacja plus mycie łap po spacerze wystarczają w zupełności.

Czego lepiej nie robić

  • Nie używaj kosmetyków dla ludzi. Balsamy i kremy do rąk bywają dobrze tolerowane, ale bywają też mocno perfumowane, a pies je zlizuje. Preparaty tworzone dla psów projektuje się z tym założeniem od początku.
  • Nie moczyj łap w gorącej wodzie po mrozie — to niepotrzebny szok dla skóry. Letnia woda w zupełności wystarczy.
  • Nie ignoruj lekkiego kulawienia w nadziei, że przejdzie. Zimą najczęściej nie przechodzi, tylko się pogłębia.
  • Nie zgaduj przy głębokich pęknięciach. Rozcięta opuszka to rana, a nie kwestia suchej skóry.

Kiedy do weterynarza

Pielęgnacja domowa ma swoje granice. Umów wizytę, jeśli widzisz: głębokie pęknięcia lub krwawienie, ranę, która nie goi się mimo kilku dni pielęgnacji, wyraźny obrzęk lub zaczerwienienie między palcami, wydzielinę albo nieprzyjemny zapach, utrzymujące się kulawienie, a także wtedy, gdy pies wylizuje jedną konkretną łapę uporczywie i bez związku ze spacerami. Objawy skórne potrafią mieć podłoże, którego nie widać z zewnątrz, i wtedy sama maść niczego nie rozwiąże.

Które psy wymagają zimą więcej uwagi

Nie każdy pies znosi zimę tak samo, a różnice nie sprowadzają się do grubości sierści. Więcej uwagi wymagają:

  • psy małe i nisko osadzone — jamniki, buldogi francuskie, corgi czy yorki mają brzuch i łapy bezpośrednio nad mieszanką śniegu, soli i błota pośniegowego, i to przez cały spacer;
  • psy o krótkiej sierści, które szybciej się wychładzają, przez co skóra gorzej się regeneruje;
  • szczeniaki — ich opuszki są jeszcze miękkie i mniej odporne na ścieranie;
  • psy starsze, u których wolniejsza regeneracja skóry spotyka się ze sztywniejszymi stawami i zmienionym sposobem stawiania łapy;
  • psy miejskie chodzące wyłącznie po chodnikach — mają kontakt z solą praktycznie na każdym spacerze, w przeciwieństwie do psów chodzących po nieodśnieżanych trasach;
  • psy z wcześniejszymi problemami skórnymi — u nich zima zwykle nasila to, co i tak już się dzieje.

Jeśli Twój pies należy do którejś z tych grup, nie czekaj na pierwsze pęknięcie. Rutynę pielęgnacyjną warto wprowadzić już wtedy, gdy tylko zaczyna się sezon sypania chodników.

Czego nie widać: mikrourazy i efekt kuli śnieżnej

Zimowe problemy z łapami rzadko zaczynają się od jednego wydarzenia. Zwykle wygląda to tak: skóra przesusza się przez kilka dni, powstaje mikropęknięcie zbyt małe, żeby je zauważyć, sól wchodzi w to pęknięcie i je podrażnia, pies zaczyna wylizywać łapę, wilgoć od śliny dodatkowo macera skórę, a wylizywana okolica nie ma szansy się zagoić. Po tygodniu opiekun widzi już wyraźny problem i ma wrażenie, że pojawił się nagle.

Dlatego pielęgnacja profilaktyczna działa nieporównywalnie lepiej niż reagowanie po fakcie — przerywa ten łańcuch na samym początku, kiedy wystarczy woda, ręcznik i chwila uwagi. Regularne oglądanie opuszek raz dziennie przez cały sezon zimowy zajmuje łącznie kilka minut w tygodniu i pozwala wyłapać rzeczy, które inaczej rosną tygodniami.

Łapy to nie wszystko — zima obciąża psa szerzej

Krótsze dni, mniej ruchu, cięższa karma i mniej okazji do wybiegania się odbijają się także na trawieniu i kondycji sierści. Jeśli zauważasz u psa zmiany w tych obszarach, warto spojrzeć szerzej niż na same łapy — pisaliśmy o tym w tekście 5 sygnałów, że Twój pies lub kot potrzebuje wsparcia od środka. U psów starszych zima bywa trudniejsza także dla stawów; co ma wtedy sens, a co jest tylko wydatkiem, opisaliśmy w artykule suplementy dla starszego psa.

Najczęstsze pytania

Czy sól drogowa jest groźna dla psa?

Sól podrażnia skórę opuszek i nasila mikrouszkodzenia, a zlizana z łap może podrażniać przewód pokarmowy. Najprostsza ochrona to opłukanie łap letnią wodą po każdym spacerze — zanim pies zdąży je wylizać.

Jak często natłuszczać łapy psa zimą?

W sezonie grzewczym i przy solonych chodnikach zwykle wystarcza raz dziennie, po wieczornym spacerze. Przy skórze już przesuszonej lub popękanej — dwa razy dziennie, zgodnie z zaleceniami producenta preparatu.

Czy trzeba myć łapy po każdym spacerze?

Zimą w mieście — tak, jeśli chodzicie po posypanych chodnikach. W lesie czy w parku wystarczy dokładne wytarcie i sprawdzenie, czy między palcami nie ma zbrylonego śniegu.

Mój pies nie daje sobie dotykać łap. Co robić?

Przyzwyczajaj go stopniowo i poza sytuacją stresową: krótkie dotknięcie łapy, nagroda, koniec. Kilka takich powtórzeń dziennie przez tydzień daje więcej niż jedna siłowa próba. Jeśli pies reaguje gwałtownie na dotyk konkretnej łapy, może to oznaczać ból — wtedy najpierw wizyta.

Czy maść pielęgnacyjna wystarczy na popękane opuszki?

Przy suchości i drobnych pęknięciach regularna pielęgnacja zwykle wystarcza. Głębokie pęknięcia, krwawienie i rany to sytuacja dla lekarza weterynarii — preparat pielęgnacyjny nie zastępuje leczenia.

Poprzedni wpis
Następny wpis

Wybrane historie

Suplementy dla starszego psa – co naprawdę ma sens po 7. roku życia

Suplementy dla starszego psa – co naprawdę ma sens po 7. roku życia

Autor Katarzyna Fajkiel

W skrócie: u psa seniora sensowna suplementacja opiera się na czterech obszarach: stawach i aparacie ruchu, trawieniu, kondycji skóry i sierści oraz ogólnej odporności. Zamiast kupować osobny preparat na każdy...

Czytaj więcej
Jak dbać o łapy psa zimą? Sól drogowa, mróz i pękające opuszki

Jak dbać o łapy psa zimą? Sól drogowa, mróz i pękające opuszki

Autor Katarzyna Fajkiel

W skrócie: zimą łapom psa szkodzi nie tyle sam mróz, co sól drogowa, zbrylony śnieg między opuszkami i ciągłe przechodzenie z mrozu do ogrzewanego mieszkania. Podstawowa rutyna to trzy kroki:...

Czytaj więcej